• Po mojemu

    Umiejętność rozpoznawania własnych potrzeb

                Czy gdyby ktoś Cię dziś zapytał, jakie są Twoje potrzeby, czy potrafiłabyś odpowiedzieć prawidłowo? Prawidłowo. Mam na myśli to, czego naprawdę potrzebujesz. Chciałabym usłyszeć, czego potrzebujesz, a nie byś opowiadała o sposobach na osiągnięcie tych rzeczy, stanów etc. Być może jesteś wyjątkiem, jednak ludzie z reguły słabo to rozróżniają. Niby skąd taka umiejętność, przecież w szkole tego nie uczą, prawda? „Dając z potrzeby serca, sami stajemy się obdarowani”Marshall B. Rosenberg             Zatem czego potrzebujesz?             Dokładne przyjrzenie się temu zagadnieniu, może nadać nowe znaczenie w życiu człowieka, ponieważ od poznania potrzeb do ich komunikowania innym nie wiedzie długa droga. Można to opanować i zacząć żyć lepiej. W zgodzie ze…

  • Po mojemu

    O porównywaniu się do innych

    „Wiem, że moje życie jako całość nie jest idealne, ale w końcu zaczynam doceniać wszystkie jego elementy, które takie są. Jest ich tak wiele” Colleen Hoover Chwalić się – to przychodzi tak łatwo… Opowiadać o cudownych rzeczach, które nas spotkały, które nam się przydarzyły. Dzielić się naszą radością z całym światem. Przez chwilę można zabłysnąć, czasem wprawić kogoś w podziw… No dobrze – mógłby ktoś powiedzieć – ale czasami po prostu nie ma czym… Bo nic się takiego nie dzieje przecież, bo na huśtawce życia inni huśtają się znacznie wyżej, choć wszyscy startujemy z tego samego miejsca. Zobacz, że oni to robią lepiej, a tamto zawsze mają lepsze, a ja…

  • Po mojemu

    O niedotrzymanych (sobie) obietnicach

                Czy pamiętasz, ile razy obiecywałeś sobie, że coś zmienisz, że zaczniesz nad czymś pracować? Czy nie mówiłeś, że od poniedziałku albo od pierwszego? Że teraz to już naprawdę, na poważnie. Ile było tych czasem nawet nierozpoczętych, niezrealizowanych czynności? A ile razy dałeś słowo drugiej osobie, a potem, no cóż, zraniłeś ją nie wywiązując się z obietnicy? Moim zdaniem niedotrzymywanie deklaracji danych nawet samemu sobie jest tak samo negatywne. „Obietnice są jak księżyc w pełni: jeśli nie zrealizuje się ich od razu, z dnia na dzień maleją” przysłowie niemiecki             Tak łatwo jest o tym mówić, a tak trudno… No właśnie… Jeśli od razu nie zabieram się do pracy (nieistotne…

  • Po mojemu

    Kiedy idealny scenariusz się nie sprawdza

                Często nosimy w sobie wizje przeróżnych zdarzeń, miejsc, sytuacji. Bywa, iż te wizje są idealne. Często ZBYT idealne. I co wtedy, gdy coś nie układa się tak, jak (przecież!) powinno? Jak pogodzić się z sytuacją, kiedy ktoś lub coś nagle rozsypuje w pył moje przedsięwzięcia? Jak sobie poradzić? Czy można przez to przejść i żyć dalej, nie gorzkniejąc przy tym za mocno?             Czy zastanawiałaś się, jak Ty zareagujesz, kiedy coś takiego Ci się przytrafi? Czy będziesz kurczowo trzymać się wyimaginowanego planu, czy też będziesz w stanie pójść z życiem na pewne ustępstwa, przeformułować swoje cele i pragnienia? Nie będzie lekko, ale czy chociaż spróbujesz? A może jedyne, czego…

  • Po mojemu

    O wspinaniu się

    To wbrew pozorom nie będzie tekst o sportach ekstremalnych, ale o sprawach przyziemnych. O takich, które trzeba wziąć we własne ręce. I zrobić z nimi coś. Coś przez duże C, zadziałać. „Gdy się umiera, mając trzydzieści jeden lat, nie jest się gotowym na śmierć. A zresztą czy kiedykolwiek można powiedzieć, że tak, już jestem na to gotowy? Czy ktoś z nas wie, ile jeszcze razy będzie mógł się obudzić rano w swoim łóżku, ile razy spojrzeć w oczy bliskim?” Kiedy natknęłam się na to zdanie, mając właśnie skończone trzydzieści jeden lat, po prostu mną wstrząsnęło. Nagle przestałam się nad sobą użalać, że znowu zabrakło mi czasu czy że doba znów…

  • Po mojemu

    O zmianie myślenia

    „Czasami najlepszym sposobem na zmianę scenerii jest zmiana myślenia„ Mam ustalony konkretny cel i dążę do niego, aż tu nagle przychodzi ten jeden dzień, który rozwala wszystko, a przynajmniej próbuje tego dokonać. Nie chce mi się wstać z łóżka, a kiedy się już do tego zmuszę okazuje się, że jestem do niczego. Nie mam humoru i nagle nic mnie nie cieszy. Oczywiście myślę o sobie, że jestem beznadziejna. Czy zdarzają Ci się takie huśtawki nastroju? Hmm, to całkiem naturalne. Raz ma się lepszy, a innym razem gorszy dzień, nikt nie jest idealny i nie zawsze może być perfekcyjnie. Jak się zatem nie dać i robić swoje? „Nic nie jest podawane…

  • Minimalizm

    O oczyszczaniu przestrzeni z #MinsGame (cz. II)

    „Nie ma znaczenia, jak wolno idziesz, tak długo jak nie przestajesz” Konfucjusz I chyba o to chodzi, by krok po kroku zmierzać do celu, prawda? Raz droga jest prosta i wszystko przychodzi łatwo, a innym razem trzeba się wspinać pod górkę – bywa różnie. Moim zdaniem w tym cały urok, ponieważ gdyby było ciągle tak samo, łatwo, to nie dawałoby to takiej satysfakcji. A tak mogę powiedzieć: zrobiłam to, opuściłam swoją „strefę komfortu”. Czasami trzeba się wysilić tak po prostu, dla samego siebie, dla własnego poczucia sprawczości – nawet jeśli akurat w tym momencie życie od Ciebie tego nie wymaga. Moja droga do „minimalizmu”, przez który rozumiem UPROSZCZONE codzienne życie,…

  • Minimalizm

    O oczyszczaniu przestrzeni z #MinsGame (cz. I)

    „Jeśli zmienisz sposób, w jaki patrzysz na rzeczy, rzeczy na które patrzysz się zmienią” Wayne Dyer Może to dla Ciebie zbyt wiele. Może Cię przeraża sama myśl o porządkowaniu, a może chcesz, ale się boisz? Może tłumaczysz się brakiem czasu albo w ogóle nie dostrzegasz takiej potrzeby. Może myślisz, że nie warto… A ja dziś mówię, że naprawdę warto było obrać tę drogę. Oczywiście jestem bardzo subiektywna, ale… Biorąc pod uwagę, iż pokonałam tę drogę i dostrzegam, że zapoczątkowałam pewien proces. Określiłabym to „procesem zmiany”, ponieważ zmiana nie dzieje się „ot tak”. Jeszcze dokładnie nie wiem, dokąd ta ścieżka mnie zaprowadzi, ale czuję, że jest to dla mnie dobre. A…

  • Minimalizm,  Po mojemu

    O oczyszczaniu przestrzeni życiowej

    Ostatnio przypomniałam sobie o #MinsGame, (o której możesz poczytać tutaj) „grze” polegającej na pozbywaniu się zbędnych przedmiotów ze swego otoczenia… Bo każdy ma wokół siebie takie rzeczy, prawda? U mnie miarka się przebrała, kiedy urodziłam trzecie dziecko, a mieszkanie niestety nie chciało się rozciągnąć ani o jeden centymetr kwadratowy… (jakie to wredne z jego strony, prawda?) MinsGame to trochę takie wyzwanie – dla mnie dosyć duże, ponieważ przez lata nazbierałam mnóstwo „przydasiów”, do których się przywiązałam albo po prostu przechowywałam na wieczne „bo kiedyś się przyda”. Ale do rzeczy. U mnie wygląda to tak, iż postanowiłam przez 30 dni pozbywać się rzeczy, które już mi nie służą i kolejno będę…

  • Po mojemu

    Zmiana się nie „robi”

    Zmiana nie dzieje się od razu. „Bo ja tak chcę i od teraz tak będzie” – naprawdę wierzysz, że istnieje coś takiego? Że życie może się wnet odmienić, jak od pstryknięcia palcem, tudzież dotknięcia czarodziejskiej różdżki? Może do tego jeszcze samo? Dobra, bajki na bok. Ja już przestałam się łudzić. Dotarłam do tego magicznego momentu, w którym pojmuję swą sprawczą moc. Wiem, że mogę. Pogodziłam się z tym, że zmiana z a c h o d z i. Naprawdę mogę odmienić swoje życie, ale będzie mnie to wiele kosztowało. I im szybciej zdam sobie z tego sprawę, tym lepiej. Przede wszystkim potrzeba czasu.Niestety, nie widzę odstępstw od tej reguły. Czasami…