• Po mojemu

    Wiosenne przesilenie?

    Czy masz ulubioną porę roku? Ja – nie. Ale postawiona przed tym pytaniem dzisiaj bez wahania i namysłu odpalę – WIOSNA! I mimo, iż ta kalendarzowa dopiero jutro, to mnie już robi się cieplej na sercu, kiedy wystawiam twarz do nieśmiałych, nieco niepewnych jeszcze, promieni słońca. „Wiosna nie zna różnic wieku – każdy wydaje się młody i radosny. Troski idą na chwilę w zapomnienie, a serca pulsują przeczuciem nieśmiertelności„ Lucy Maud Montgomery              Jeśli cofnę się w czasie o trzy tygodnie, to przypomnę sobie końcówkę lutego, która w tym roku była naprawdę piękna, ciepła i wiosenna.              W ogóle taki dobry jest ten czas, prawda? Zachęcający. Inspirujący i nakręcający nad…

  • Po mojemu

    O kryzysie

    Odkąd sięgam pamięcią słowo „kryzys” miało dla mnie negatywny wydźwięk. Wydawało mi się, że jest to coś, czego powinnam się wystrzegać, unikać „jak ognia”. Jednak czy w świecie, gdzie z sytuacjami patowymi człowiek ma do czynienia właściwie od zarania dziejów, możliwe jest w ogóle uniknięcie załamania? Czy można mieć jakikolwiek wpływ na to, co przyniesie nam los? Przecież nasza rzeczywistość to jedna, wielka, permanentna zmiana – ewoluujemy my sami, zmienia się czas, środowisko, pory roku, ludzie wokół nas… I można by tutaj wyliczać przykłady w nieskończoność, aż patrząc globalnie doszłabym na przykład do zmiany klimatu, gdyż transformacje otaczają nas ze wszystkich stron. Ale nie to jest moim celem. „(…) w…

  • Po mojemu

    Po pierwsze: doświadczać

                Życie to nieustające pasmo wydarzeń. Ciągle coś się dzieje, coś się zmienia, jedno przychodzi, podczas gdy inne odchodzi. Odchodzi na zawsze lub tylko na jakiś czas. Jeśli było dobre, to warto wierzyć w tę drugą możliwość i otworzyć się na nią. Być gotowym na powrót tego dobrego i nie skupiać się na tym, co przez chwilę nie wychodzi. Bo dobro wraca. Zawsze. Sądzę, że wystarczy mu na to pozwolić, czyli zwyczajnie być otwartym i gotowym, cierpliwie czekać. I nie narzekać, choć może to być ogromnie trudne.             Wydarzenia niosą ludzi. Stawiają na naszej drodze różne osoby i myślę, że nieprzypadkowo tak się dzieje. Dana osoba pojawia się we właściwym…

  • Po mojemu

    Nie bój się zmiany na lepsze

    „Nie ma nic szlachetnego w tym, że przewyższa się drugiego człowieka. Prawdziwe szlachectwo ducha tkwi w przewyższeniu dawnego siebie” Ernest Hemingway Mierzyć wyżej? Osiągać więcej? Pokonywać własne słabości? Stawać się „lepszą wersją siebie”? Być wreszcie szczęśliwym? Przewyższyć dawnego siebie? Świat, a więc i my, i nasze otoczenie, nieustannie się zmienia. Dlaczego by z tego nie skorzystać? Dlaczego nie zaczerpnąć z tego czegoś dla siebie? Nie wykorzystać tej siły? Nawet przyroda podpowiada nam, że czas na zmiany! Wreszcie! Jestem za tym, aby wykorzystywać każdą szansę i podejmować próby (tak, kolejne!). Czas wreszcie zrobić coś dobrego dla siebie. Można zacząć od wyjęcia z szafy cieplejszej kurtki 🙂 Faktem jest, że zmiany najszybciej dostrzegamy…

  • Autyzm

    O tym, jak zawalił mi się świat

    Czy wiesz jak to jest, kiedy świat wali się na głowę? Jak się czuje człowiek pozbawiony w jednej sekundzie wszelkich złudzeń i nadziei? Kiedy uświadamia sobie, że właśnie utracił kontrolę nad wszystkim i życie toczy się jakby obok? Mój świat zawalił się dwunastego czerwca dwa tysiące jedenestego roku, kiedy po półtorarocznym okresie badań, testów i obserwacji zdiagnozowano u mojej córki spektrum zaburzeń autystycznych. Byłam wstrząśnięta i nieprzygotowana na taką wiadomość. Oczywiście wcześniej były przypuszczenia i domysły, jednak zostawały regularnie spychane w „tył głowy”. I mimo tego, iż zdawałam sobie sprawę z odmienności mojego dziecka, nie mogłam uwierzyć w to, co usłyszałam. Więcej – chyba nie chciałam nawet tego przyjąć do…

  • Po mojemu

    O tym, jak wyglądają nasze powroty do przeszłości

    Nadszedł koniec sierpnia. Za nami upalne dni spędzane na wycieczkach po parkach i szukaniu chłodu w cieniu drzew, na moczeniu się w basenie. Za nami rówież dni ponure i deszczowe, kiedy myślałam, że nie uda mi się wytrwać na zabawach z dziećmi do wieczora, że zabraknie mi pomysłów na przepędzanie nudy tych szarych dni. Na szczęście mamy półki wypełnione książkami, więc zawsze pozostawało jakieś wyjście awaryjne. Słoneczne dni dały nam mnóstwo radości, wiele okazji do aktywnego wypoczynku i… opaleniznę 😉 Natomiast te, kiedy pogoda nas nie rozpieszczała potrafiły świetnie inspirować. Czasami tak po prostu robimy sobie popcorn, znosimy do salonu poduszki, mościmy się we trzy na kanapie i oglądamy filmy,…